niedziela, 26 czerwca 2016

Egzorcyzmy ... Szatan ...

Hejka witam was już w wakacje (bynajmniej ja już je mam ) .
Dzisiaj chciałabym zrecenzować film pt. ,,Egzorcyzmy Molly Hartley ,,.
Niestety dzisiaj będzie bez obsady , ponieważ nie mogłam nigdzie znaleźć :c 
Miłego czytania ^^

Zarys fabuły :

Akcja filmu zaczyna się w 24 urodziny Molly która następnego dnia ma takiego kaca że nie pamięta
gdzie podziali się jej znajomi który w poprzednią noc . Niestety policja zawitała do jej mieszkania 
ze skargami od sąsiadów że z jej mieszkania dochodziły różne krzyki i inne dziwne odgłosy .
Okazało się że w jej łazience a szczegółowo w jej wannie znajdują się zaginieni znajomi .
Dzień później Molly już znajduje się w szpitalu , ośrodku psychiatrycznym .
W ośrodku dzieją się różne dziwne rzeczy , wydarzenia które bardzo zaciekawiły jej doktor prowadzącą  więc zamierza prosić o pomoc Księdza Barrow,a który miał już kiedyś do czynienia z 
opętaniem przez które trafił do ośrodka przez jego nie ostrożność .

Ocena :

Film przedstawia się jako niezły horror z tamtego roku ,ale tak naprawdę jest bardziej 
obrzydliwy i nudny . Fabuła jest bardzo przewidywalna np. jak to że coś wyskoczy zza ściany .
Według mnie film jest dość nudny nie zasługuje na miano horroru tylko na miana na obrzydliwego filmu .
Film zasługuje na 4/10 punktów w mojej skali za to że nie potrzebnie nazwanie filmu dreszczowcem ,albo horroru .
Oczywiście pewnie osoba która ma 8-10 lat mogą się przestraszyć ,albo obrzydzić ,ale osoba która w swoim życiu obejrzała naprawdę dużo starych horrorów nie boi się tego jak ktoś wyskoczy zza ściany.

Grafika niżej ^^ 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga